Pielęgnacja w stylu less-waste – higiena jamy ustnej

Poza sferą spożywczą, ogromną produkcję plastikowych odpadów generują nasze codzienne zabiegi pielęgnacyjne, których dokonujemy w łazience. W dzisiejszym wpisie przedstawię alternatywy dla plastikowych przyrządów i środków pielęgnacyjnych, które stosujemy do higieny jamy ustnej.

Drewniana szczoteczka do zębów

Szczoteczka do zębów – wykonana z plastiku od rączki, po włosie, bo zazwyczaj włosie w szczoteczkach plastikowych również jest wykonane z tworzywa sztucznego. Szczoteczkę powinno się wymieniać około raz na 3 miesiące, więc każdy z nas w ciągu swojego życia trochę ich wyrzuci.

Alternatywą są szczoteczki z drewnianym trzonkiem, coraz powszechniej dostępne stacjonarnie. Bez problemu zamówicie je online.

Pasta do zębów w metalowej tubce

Kolejna sprawa to pasta do zębów. Plastikowe tubki, plastikowe korki. Szybko się kończy i opakowanie szybko ląduje w koszu. Alternatywne produkty nie są obecnie zbyt szeroko dostępne w sklepach stacjonarnych. Kupując w internecie możecie się zdecydować np. na pastę w szklanym słoiczku z metalową nakrętką (np. georganics):

Albo w metalowym opakowaniu (Pachamamai):

Polska firma Tołpa posiada również w swojej ofercie pastę do zębów w aluminiowej tubce (niestety z plastikową zakrętką):

Nić dentystyczna w szklanym opakowaniu

Wspomniana już firma georganics posiada również w swojej ofercie nić dentystyczną w szklanym opakowaniu.

Płyn do płukania jamy ustnej

Dla niektórych nieodłączny element higieny jamy ustnej, dla innych zbędna fanaberia. Ja akurat stoję gdzieś po środku obu stanowisk. Kupowanie gotowych płynów do higieny jamy ustnej jest mało korzystne dla portfela i bardzo niekorzystne dla środowiska. Kolejna plastikowa butelka, która ląduje w koszu. Ceny gotowych płynów też powalają.

Często szkoda mi czasu na zabawę w DIY w łazience. Jednak w tym wypadku sprawa jest banalnie prosta :). Skuteczny, tani i ekologiczny sposób na płyn do płukania jamy ustnej to po prostu roztwór z sody oczyszczonej.

Łyżeczkę sody oczyszczonej wystarczy wrzucić do szklanki i zalać wrzątkiem do ok. połowy wysokości szklanki. Mieszamy do pełnego rozpuszczenia się sody oczyszczonej. Dolewamy zimnej wody i płuczemy buzię.

Jakie są wasze sposoby na less waste przy higienie jamy ustnej? Z jakich produktów korzystacie, a z jakich rezygnujecie?

Mikroplastik – skąd on się bierze?

Dużo się mówi o tym, by unikać ubrań wykonanych ze sztucznych tkanin (poliester, wiskoza, nylon) na rzecz tych naturalnych (bawełna, jedwab, wełna).


Argumenty za naturalnymi tkaninami:

  • przewiewność i cyrkulacja powietrza
  • łagodność dla skóry (nie powodują uczuleń i alergii)
  • zazwyczaj większa trwałość ubrań wykonanych z naturalnych materiałów


Argumenty za sztucznymi tkaninami:

  • są znacznie tańsze
  • są szeroko dostępne
  • mniej się gniotą i często lepiej się układają

Mikroplastik – cotygodniowy składnik naszej diety

W całym tym sporze jest jeden aspekt, który się rzadko porusza, choć ostatnio, wraz z rosnącą ilością badań naukowych dot. mikroplastiku w wodach gruntowych i oceanach, rośnie świadomość tego zjawiska.

Pranie ubrań mających w składzie pochodne plastiku, czyli poliestrowych, wiskozowych i nylonowych powoduje ścieranie się włókien plastiku i odpływanie ich wraz z wodą w postaci mikroplastiku. Następnie ze ściekami mikroplastik trafia do wód gruntowych, rzek, mórz i oceanów.

Okazuje się, że w efekcie żywność jest zanieczyszczona mikroplastikiem. Według badań zjadamy 5 GRAMÓW mikroplastiku TYGODNIOWO. To jest naprawdę dużo!

Jak zmniejszyć ilość uwalnianego do środowiska mikroplastiku?

  • Staraj się kupować ubrania bez dodatku plastikowych włókien (poliester, nylon, wiskoza)
  • Ubrania, które posiadasz, a które mają w składzie plastikowe włókna (poliester, nylon, wiskoza) staraj się prać jak najrzadziej – drobne, małe plamy możesz przepierać ręcznie i usuwać miejscowo. Pierz ubrania dopiero gdy są znoszone i źle pachną. W ten sposób zaoszczędzisz również pieniądze na proszku, wodzie i energii 🙂
  • Unikaj plamienia ubrań – czasem jest to do uniknięcia, choć nie zawsze 😉
  • Unikaj korzystania z jednorazowych torebek foliowych – zarówno te zwykłe jak i biodegradowalne zamieniają się w wyniku rozkładu w mikroplastik
  • Unikaj kupowania rzeczy w foliowych opakowaniach – wybieraj produkty luzem, w papierze, metalu oraz szkle

Masz jakieś swoje pomysły? Daj nam znać w komentarzach tutaj lub na social media!

Fanpage: https://www.facebook.com/lekkobyceko/
Instagram: https://instagram.com/lekko_byc_eko.pl/
Grupa Lekko być eko: https://www.facebook.com/groups/grupalekkobyceko/

Kompost

Starając się wprowadzić w swoim życiu zasadę zerowaste powinniśmy bardzo dokładnie przyjrzeć się odpadom, które na co dzień produkujemy. 

O szkodliwości plastiku i konieczności jego ograniczania wiemy wszyscy. Staramy się wytwarzać, jak najmniej odpadów plastikowych. Dbamy o to, aby na zakupy zabierać ze sobą bawełniane woreczki i torby wielorazowego użytku. Ale w naszym domu powstają nie tylko odpady plastikowe. Wiele z nich świetnie nadaje się na kompost!

Odpady komunalne to wszelkiego rodzaju resztki jedzenia, obierki, pozostałości po warzywach. Takie odpady najczęściej lądują w koszu na tzw. odpady zmieszane. Bardzo dobrym rozwiązaniem na wykorzystanie takich odpadów jest kompost! Jeśli macie swoje podwórko to naprawdę warto wygospodarować kawałek miejsca i właśnie tam gromadzić tego typu odpady 🙂 A jeśli nie – to również jest na to rozwiązanie. Na rynku dostępnych jest wiele kompostowników, pozwalających na ich wykorzystanie w mieszkaniu :).  

Kompostownik można postawić zarówno w mieszkaniu, jak i na balkonie. Aby właściwie spełniał swoja rolę musimy go odpowiednio dokarmiać. Można to zrobić na dwa sposoby. Jednym z nich jest stosowanie bakterii probiotycznych. Należy spryskać nimi kompostowaną zawartość za każdym razem, gdy dorzucamy nowe obierki lub inne odpady. Potem należy wszystko wymieszać, ponieważ kompost potrzebuje zarówno wilgoci, jak i tlenu. Innym, może mniej zachęcającym sposobem jest wpuszczenie do kompostownika dżdżownic. Do tego sposobu niewątpliwie trzeba się przekonać. Jednak dżdżownice zdecydowanie szybciej i skuteczniej zmieszają i dotlenią zawartość kompostu. Ten etap możemy pominąć w przypadku kompostownika “bez dna”, który może stanąć w naszym ogrodzie. Wtedy wszystkie mikrooorganizmy, bakterie i dżdżownice przedostają się do niego wprost z ziemi i nie ma potrzeby dodatkowego dokarmiania. 

Kompostownik w mieszkaniu może wzbudzać wiele emocji. Obawiamy się, że będzie brzydko pachniał. Oczywiście może się tak zdarzyć i zapewne zanim nauczymy się odpowiednio kompostować  to tak będzie. Kompost nie może być za wilgotny. Wtedy zacznie gnić i faktycznie nie będzie przyjemnie pachniał. Jeśli tak się zdarzy należy przełożyć zawartość suchymi liśćmi i gałęziami. Warto je rozdrobnić, ponieważ będą się długo rozkładały. 

Aby kompost spełniał swoją rolę musimy wiedzieć, jakiego typu odpady możemy tam wyrzucać. Powinny tam się znaleźć obierki po owocach, warzywach, fusy po herbacie, skorupki od jajek. Można tam również wrzucać popiół drzewny a także wytłoczki od jajek. 

Pamiętajmy, aby absolutnie nie wrzucać do kompostu kości, resztek po mięsie, wędlin. Nie powinno się też wrzucać skórek po owocach cytrusowych takich jak cytryny, pomarańcze, czy grejpfruty. Zawarte w nich chemiczne środki konserwujące obniżają aktywność mikroorganizmów w glebie. 

Dlaczego warto kompostować odpady?

Kompost to nic innego jak nawóz organiczny. Powstaje on w wyniku tlenowego rozkładu resztek roślin przez mikroorganizmy. Stosowany w ogrodzie wzbogaca ziemię w próchnicę. Sprawia, że gleba staje się przewiewna i pulchna. Jest bardzo odżywczym nawozem dla roślin i najtańszym materiałem urzeźniającym gleby. Poza korzyścią wynikającą z utrzymania bardzo żyznego nawozu możemy zauważyć, że kompostowanie zdecydowanie zmniejsza ilość produkowanych odpadów! Odpady kompostowalne stanowią zdecydowaną większość. Po jakimś kompostowania okaże się, że wizyty w osiedlowych śmietnikach będą należeć do rzadkości 🙂

Gotowanie w stylu zerowaste

Gotujemy wszyscy. Jedni robią to codziennie, a inni tylko od święta. Jednym sprawia to przyjemność i jest sposobem na odprężenie, a inni robią to z konieczności. Jakby nie było, warto zastanowić się nad tym jak gotować mądrze i marnować, jak najmniej jedzenia a najlepiej wcale!

Statystyki mówią, że polacy marnują 9 mln ton żywności rocznie! To przerażające! Pewnie zastanawiacie się skąd ta liczba! Znaczna część zmarnowanej żywności pochodziła ze sklepów, jednak w gospodarstwach domowych również marnujemy ogromne ilości jedzenia.

Ograniczenie odpadów lub ich całkowite wyeliminowanie – to główne założenie ideologii zerowaste. Warto wziąć to sobie do serca. Dbałość o maksymalne wykorzystanie produktów to nie tylko ochrona środowiska, ale również duże oszczędności. 

Od czego zacząć?

W pierwszej kolejności należy zwrócić szczególną uwagę na produkty, które kupujemy. Planuj, planuj i jeszcze raz planuj! Przed pójściem na zakupy przemyśl sobie jadłospis na cały tydzień. Nie mówię o dokładnym rozpisywaniu diety dla każdego domownika 😉 Bardziej chodzi o stworzenie koncepcji, tak aby wykorzystać produkty do końca i nie kupować całego opakowania sera, skoro potrzebujesz jedynie kilku gramów 🙂 W takiej sytuacji zaplanuj w tygodniu posiłek, w którym też go wykorzystasz lub po prostu zamień składnik na inny 🙂 Warto też przekonać się do kupowania produktów na wagę. Kupujesz dokładnie tyle ile potrzebujesz – bez zbędnych zapasów. Na zakupy wybieraj się tylko z wcześniej przygotowaną listą i sztywno się jej trzymaj! W sklepie bardzo często ulegamy wpływom “super okazji”. Musisz się na to uodpornić 🙂

Rozpakowywanie zakupów to czynność, którą również trzeba przemyśleć. W zasięgu wzroku umieść te produkty, które mają najkrótszy termin przydatności do spożycia lub już zostały otwarte. W ten sposób na pewno o nich nie zapomnisz i zanim otworzysz nowe opakowanie wykończysz to które zostało już napoczęte 🙂

Jak widzisz najważniejszy jest dobry plan. Ale jak to jest z samym gotowaniem? Jest parę patentów, które pozwolą na zaoszczędzenie energii, produktów oraz pieniędzy 🙂

Przede wszystkim dopasuj wielkość garnka do przygotowywanej ilości jedzenia, a co za tym idzie do wielkości palnika. Nie ma sensu zużywać więcej energii niż jest to faktycznie konieczne. Używaj pokrywek do garnków. Wykazano, że skraca to czas gotowania nawet o 30%. Jeśli używasz piekarnika zaplanuj to w taki sposób, aby przygotować przy okazji kilka potraw. Najwięcej energii zużywa się podczas jego nagrzewania. Nie ma sensu go włączać tylko po to, aby podgrzać zapiekankę lub upiec kilka ciastek 🙂

Jeśli gotujesz makaron nie wylewaj wody! Jest ona bogata w skrobię. Możesz zagęścić nią sos lub użyć jako bazy 🙂

Podczas mycia warzyw lub owoców warto wstawić do zlewu miseczkę. Uratujesz w ten sposób wykorzystaną wodę 🙂 Możesz przelać ją do konewki i podlać nią kwiatki 🙂

Stare bułki zetrzyj na tarce – nie będziesz musiała kupować bułki tartej. To samo zrób z nasionami lub orzechami. Możesz w ten sposób uzyskać mąkę, taką jaką tylko potrzebujesz. Zmiel migdały, kaszę gryczaną, płatki owsiane…

Myślę, że bardzo dobrym sposobem na niemarnowanie jedzenia jest również dostosowywanie porcji do naszych możliwości. Nie nakładaj na talerz zbyt dużo. Jeśli nie będziesz najedzona zawsze możesz sobie dołożyć, a nadgryzionych resztek raczej już nikt nie spróbuje 😉

Czy warto inwestować w produkty eko?

W każdym sklepie spożywczym możecie natknąć się na półkę z żywnością ekologiczną, bio lub organiczną. Czym różni się od żywności, która nie jest oznaczona takimi hasłami?

Na początek wyjaśnię, że pojęcia eko, bio, organiczne stosuje się zamiennie. Wszystkie oznaczają to samo  🙂

Czym jest żywność ekologiczna?

Mianem produktów ekologicznych określa się te, które w swoim składzie zawierają 95%  składników ekologicznych. Powinny być wyprodukowane
w gospodarstwach rolnych bez użycia nawozów sztucznych, barwników, konserwantów, środków ochrony roślin, czy barwników. Kontrole wykazały, że aż 20% produktów etykietowanych jako eko, nie spełnia tych wymogów. Jak zatem rozpoznać produkty ekologiczne?

Żywność wyprodukowana zgodnie z obowiązującymi normami posiada certyfikat. Poświadcza to wzór zielonego listka złożonego z 12 gwiazdek, umieszczonego na opakowaniu. Znajduje się tam również numer jednostki certyfikującej (wyroby producenta poddawane są kontroli raz w roku). Ten symbol musi znajdować się na każdym zapakowanym produkcie eko i to daje nam stuprocentową pewność, że produkt rzeczywiście taki jest :). 

A co z produktami, które przez producentów reklamowane są jako ekologiczne, ale nie posiadają certyfikatu? Niestety wtedy powinna zapalić nam się czerwona lampka. Producenci wykorzystują ogromne zainteresowanie konsumentów zdrową żywnością i często bezpodstawnie opisują w taki sposób swoje produkty, czym wprowadzają konsumentów
w błąd i łamią prawo. Pamiętajcie, że firma, opakowanie, czy plakat reklamujący nie mają żadnego znaczenia. Najważniejszy jest skład. To tam znajdziemy prawdziwe informacje, o produkcie. Powinien być krótki i prosty. Zwracajcie też uwagę na datę przydatności do spożycia. Bardzo długi termin oznacza, że produkt zawiera dużo konserwantów.  

Z opakowanymi produktami jest łatwo. Mamy oznaczenie, rozpisany skład produktu, ale jak poradzić sobie z rozpoznaniem ekologicznych warzyw i owoców?

Ja jestem zwolenniczką kupowania owoców i warzyw na lokalnych bazarkach. Najchętniej u sprzedawców, którzy oferują małą gamę, głównie sezonowych produktów. Na oko można zauważyć, że ich zbiory nie są tak dorodne i piękne, jak w sklepach, ale właśnie to świadczy o braku nawozów i konserwantów. 

Producenci żywności ekologicznej dostarczają swoje produkty na bazarki i do sklepów, aby ułatwić dostęp konsumentom. Produkty powinny mieć etykietę, jeśli jej nie ma warto zapytać sprzedawcę o certyfikat. W większych miastach znajdują się biobazary, gdzie można kupić produkty z upraw ekologicznych. Takie miejsca nie są otwarte codziennie. Najczęściej można zrobić tam zakupy 2 – 3 razy w tygodniu. W takich miejscach dostawcy produktów muszą posiadać certyfikat. O tym, jak wygląda uprawa ich produktów oraz skąd pochodzą możecie poczytać na stronie internetowej biobazaru. 

Jak widzicie warto czytać etykiety. Opis składu skrywa całą prawdę o tym z czego został zrobiony produkt. Moim zdaniem warto inwestować w żywność ekologiczną, ale tylko taką która posiada odpowiednie oznaczenia. Dbajcie o to, aby do waszych domów trafiały produkty z prostym składem i ze sprawdzonych źródeł.

Segregacja i recykling

Segregacja śmieci i recykling to nieodłączny element ochrony środowiska. To pierwszy krok do tego, aby polepszyć jakość powietrza, wód oraz gleby. Proces ten rozpoczyna się w domu każdego z nas. Odpowiednia segregacja w gospodarstwach domowych w sposób realny wpływa na ilość surowców, która w późniejszym etapie zostanie poddana recyklingowi. 

Myślę, że najważniejsze jest to, aby uświadomić sobie, że posegregowany odpad przestaje być śmieciem, a staje się bardzo wartościowym surowcem. Odpowiednia segregacja umożliwia recykling oraz ponowne wykorzystanie zużytych już materiałów. Przetwarzanie śmieci pozwala zaoszczędzić ogromne pokłady surowców naturalnych i energii, ponieważ wymaga to zdecydowanie mniej nakładów niż wyprodukowanie ich od zera. 

Każdego dnia produkujemy bardzo dużą ilość odpadów. Wysypiska śmieci są przepełnione. Pomiędzy zalegającymi odpadami może dojść do mniejszych lub większych reakcji, które spowodują wybuch i znacznie wpłyną na zanieczyszczenie środowiska. Segregacja w realny sposób rozwiązuje ten problem, ponieważ na wysypiska trafiają tylko te odpady, które nie mogą zostać poddane recyklingowi, a takich odpadów jest zdecydowanie mniej. 

Jak powinna wyglądać właściwa segregacja odpadów?

Od 2019 roku w Warszawie wprowadzono nowe zasady segregowania śmieci. Największą zmianą jest pojawienie się pojemników w nowych kolorach – brązowym oraz czarnym.

Pojemnik brązowy to miejsce dla odpadów bio, natomiast do pojemnika czarnego wrzucamy odpady zmieszane. Te 2 pojemniki budzą najwięcej wątpliwości. Musimy pamiętać, że odpady bio to np. resztki warzyw oraz owoców. Nie mogą się tam znaleźć odpady pochodzenia zwierzęcego oraz tłuszcz. Kości lub ości musimy umieścić w pojemniku czarnym – przeznaczonym na odpady zmieszane. Pozostałe 3 kolory pozostają bez zmian.

Do pojemnika niebieskiego wrzucamy papier, pojemnik żółty lub pomarańczowy to miejsce na odpady z metalu oraz tworzyw sztucznych. Szkło wrzucamy do pojemnika zielonego. Niestety nie jest to takie proste i są pewne wyjątki od reguły. Musimy pamiętać, że recyklingowi mogą podlegać tylko czyste i niezabrudzone materiały. Substancją wykluczającą jest tłuszcz. Butelkę po oleju, pomimo tego, że jest plastikowa, należy umieścić w pojemniku na odpady zmieszane. To samo dotyczy odpadów papierowych. Do niebieskiego pojemnika można wrzucić nie zabrudzony papier. “Zatłuszczone”, czy zamoczone papierowe tacki lub ręczniki należy umieścić w pojemniku na odpady zmieszane. 

W tym miejscu rodzi się pytanie. Co zrobić z zabrudzonymi słoiczkami po jedzeniu, opakowaniu po jogurcie lub mleku? Czy należy je umyć przed wrzuceniem do odpowiedniego pojemnika? Nie jest aż tak źle 😉 opakowania wystarczy jedynie dobrze opróżnić. Ich mycie odbędzie się w sortowni. 

Pamiętajmy również o odpadach niebezpiecznych! Pod żadnym pozorem nie wrzucajcie ich do odpadów zmieszanych. Mowa tutaj o zużytych bateriach, żarówkach, akumulatorach oraz przeterminowanych lekach, a także opakowaniach po żrących chemikaliach. Niezużyte lub przeterminowane leki możemy wrzucić do specjalnego pojemnika, który znajdziemy w każdej aptece. Zużyte baterie, żarówki, niedziałające urządzenia elektryczne lub ładowarki należy umieścić w miejscu specjalnie do tego przeznaczonym. Wykaz takich miejsc znajdziecie na stronie internetowej Urzędu Gminy.

Segregację śmieci najlepiej rozpocząć w naszym domu. Zaopatrzcie się w kilka pojemników, które pozwolą na oddzielnie różnych rodzajów odpadów. Nie obawiajcie się tego, że nie macie na to miejsca, sami zobaczycie, że segregacja śmieci skutecznie wpływa na zmniejszenie ich ilości 😉 Poza tym im mniejsze pojemniki tym lepiej :).

Po tym, jak śmieci opuszczą nasze domy i znajdą się w kontenerach, wyspecjalizowane firmy odbierają odpowiednie grupy śmieci i zawożą je do zakładu gospodarowania odpadami. Nie dajcie się przekonać do tego, że wszystkie śmieci trafiają do jednego kontenera. To mit, który dość mocno utarł się w naszym otoczeniu i skutecznie odwodzi wiele osób od segregowania śmieci. 

Pamiętajcie, że to od naszego podejścia do segregacji zależy, jak wiele odpadów zostanie poddana recyklingowi. W realny sposób możemy przyczynić się do polepszenia jakości powietrza, wód oraz gleby. Wystarczy wprowadzić małe zmiany w codziennym  życiu.

Plastik, dlaczego jest taki szkodliwy?

Na całym świecie coraz więcej uwagi poświęca się ochronie środowiska i bardzo szkodliwemu wpływowi plastiku na przyrodę i klimat. Nawet światowe marki i firmy biorą udział w akcjach, które mają na celu zwrócenie uwagi na skalę problemu.

Dlaczego robi się o tym coraz głośniej?

Kiedy na rynku pojawił się plastik okazało się, że jest bardzo dobrym surowcem do przechowywania oraz pakowania. Jest lekki, łatwy w użyciu i co najważniejsze tani. Producenci zaczęli wykorzystywać go na potęgę. Można to zauważyć w każdym sklepie. W plastik pakuje się jogurty, napoje, słodycze, makarony, a nawet pojedyncze warzywa i owoce! 

Robiąc zakupy używamy torebek foliowych. Pakujemy w nie owoce i warzywa na wagę, bakalie, orzechy… Każdego dnia zużywamy ich nawet kilkanaście!

Być może zadasz sobie pytanie i co z tego?

Głównym problemem jest to, że plastik nie ulega rozkładowi. Produkuje się go coraz więcej, ale niestety każde wytworzone opakowanie pozostaje w naszym środowisku. Ludzkość znalazła się w ciemnym zaułku. Powierzchnie oceanów pokrywają “wyspy śmieci”. Zwierzęta zamieszkujące naszą planetę dławią się plastikiem. W ich organizmach potwierdzono obecność szkodliwych substancji pochodzących z plastikowych odpadów. Nie trzeba daleko szukać. Wystarczy pójść na spacer do pobliskiego lasu, czy parku. Na każdym kroku można zauważyć puste opakowania po napojach, słodyczach i innych produktach spożywczych. Produkcja plastiku rośnie. Od 2000 roku wyprodukowano go tyle samo, co przez wszystkie poprzednie stulecia. Niestety nikt jednak nie wynalazł sposobu na to, jak pozbyć się go ze środowiska. 

Nie mamy wpływu na to, jak wiele plastiku już wyprodukowano i ile plastikowych odpadów już znajduje się w środowisku, ale dokonując świadomych wyborów możemy zmniejszyć popyt na plastik i tym samym mieć realny wpływ na poprawę stanu naszego środowiska.

Wróćmy do tego co rodzime. Bierzmy przykład z naszych przodków 🙂 Czyja babcia nie brała na zakupy własnej torby? 😉 Róbmy tak samo! To żaden wstyd! Zabierajmy ze sobą bawełniane woreczki i torebki na zakupy. W skali roku zaoszczędzimy setki foliówek! Zaopatrzmy się w ściereczki do kuchni – wyglądają dużo bardziej estetycznie niż papierowe rolki papieru 🙂 Co powiecie na butelki z filtrem lub filtrowaną wodę we własnym bidonie/ butelce? Koniec dźwigania zgrzewek wody ze sklepu ;)!

Wielkie rzeczy, zaczynają się od wprowadzenia małych zmian w codziennym życiu. Policzcie ile foliówek, plastikowych opakowań oraz butelek zużywacie każdego dnia? Możecie to zmienić 🙂 

Nie bądźmy obojętni na los naszej planety. My ludzie jesteśmy jej to winni. To my doprowadziliśmy ją do takiego stanu i spowodowaliśmy, że tonie w śmieciach, zamiast zachwycać swoim pięknem i niepowtarzalnością.

Niech Was nie przeraża ogrom zmian 🙂 Zacznijcie od małych rzeczy. Odmówcie sobie wzięcia słomki w kawiarni, noście swoje woreczki, zaglądajcie na bazarki i tam kupujcie świeże warzywa i owoce 🙂